Recenzja: Basen dmuchany Muchomorek

Dmuchany muchomor: z daszkiem w grochy, motylkami i małymi grzybkami.
Prze-sło-dki!
http://lisiamama.blogspot.com/2015/07/recenzja-basen-dmuchany-muchomorek.html

Plam, plam, plam! Plusk, plusk, plusk!

W wakacje najprzyjemniej schładzać się w wodzie. Prywatny basen pod domem to pewnie marzenie niejednego z nas, na szczęście maluchom nie potrzeba wiele. Duża miska, lodowata woda prosto z ogrodowego węża, czy konewka. 
Też jestem przeciwna kupowaniu zbędnych gadżetów dla dzieciaków, ale na myśl o dmuchanym basenie od razu pomyślałam ‚O tak! Muszę go mieć!’.
Muchomora poleciła mi koleżanka z pracy. Sama upatrzyła go w Smyku za ok.50zł, mi udało się upolować go w zeszłym tygodniu w Biedronce za 35zł.
Basen przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 1 do 3 lat i wcale nie jest taki mały, jakby mogło się wydawać. W pudle oprócz samego basenu znajdziemy jeszcze łatki do ewentualnych dziur oraz 6 dmuchanych zabawek: 3 motylki z rzepami do powieszenia i 3 muchomory do wtykania w boki basenu. To właśnie te dodatkowe grzyby przekonały mnie do zakupu i nie myliłam się – Ignaś od razu polubił wtykanie grzybów w dziurki, potem wkładał tam rączki, nóżki i próbował wlewać wodę.
Basen pompowaliśmy pompką ręczną, poszło bardzo szybko. Ignasiowy Tata stwierdził, że basen wykonany jest bardzo porządnie, powinien więc nam starczyć na całe lato, a może i dłużej! Dno basenu jest dmuchane i ma wymiary 147×33 cm.
Muchomorowy daszek daje przyjemny cień, także można kąpać się w nim w samo południe. Boki basenu są grube i jak Ignaś sam przez nie przechodził, to nie wylewał wody na zewnątrz. Czułam, że może szaleć w basenie, a i tak jest bezpieczniej niż w misce z twardymi krawędziami.
A jako dodatkowe zabawki do basenu świetnie sprawdziły się nasze ulubione kubeczki, o których pisałam Wam tutaj.
A gdy dzieci poszły spać, to i dorośli skorzystali z basenu, mocząc nogi w chłodnej wodzie.
Basen Muchomorek to  bardzo udany zakup i jeśli szukacie jakiegoś dla swojego malucha, to polecam Wam właśnie ten!