Recenzja: zestaw obiadowy i kubek niekapek „Wesołe zwierzątka” firmy Canpol babies

Szczęście się do nas uśmiechnęło i znów zostaliśmy testerami w Blogosferze Canpol (TU). Tym razem paczka w całości adresowana była do Ignasia, dostaliśmy bowiem zestaw stołowy (TU) oraz kubek treningowy (TU). Prezent idealny dla naszego wiecznie głodnego łasucha 🙂
canpolbabies.com

Plastikowy zestaw stołowy 

Zestaw składa się z talerzyka, miseczki, kubeczka, łyżki i widelca, polecany jest dla dzieci powyżej 1 roku życia. Dostępny jest w kilku wariantach kolorystycznych (TU). Cena to ok. 26zł.

Zestaw można zmywać w zmywarce i używać do podgrzewania w mikrofali.

Jak już przygotowywałam talerzyki do pierwszego użycia, to wiedziałam, że będziemy z nich zadowoleni. Zestaw wykonany jest bowiem z dobrego jakościowo plastiku, który nie wypaczy się po kilku razach. Sadzę, że jest idealny do nauki samodzielnego jedzenia, bowiem jest całkowicie odporny na częste upadki, jest lekki, a grafika jest odporna na zadrapania (sprawdzone własnymi paznokciami!).

Wzór mnie nie zauroczył, ale widzę, że żółty misiak wpadł w oko Ignasiowi i długo mu się przyglądał przy rozpakowywaniu paczki. A chyba o to chodzi, żeby podobało się maluchowi, dzięki czemu będzie chętniej zjadał z talerza. U nas nie ma problemu z jedzeniem, w domu mamy małego łasucha, ale przy niejadku ciekawy rysunek na dnie miseczki może się sprawdzić.

Kubeczek ma zaokrąglony brzeg, przez co jest wygodny do picia. Jednak wydaje mi się, że przeznaczony jest dla starszych dzieci, które samodzielnie potrafią trzymać kubek za jedno ucho. U nas nawet Doidy cup wciąż jest trudną do opanowania sztuką, także i z tym kubkiem Ignaś miał problemy.

Producent jako zaletę podaje, że sztućce mają zaokrąglone kształty, przez co nie podrażnią dziąseł maluszka. Mi się wydaje, że lepsze są bardziej płaskie sztućce, gdyż z takich łatwiej się zjada, no i łatwiej się na nie nakłada samemu jedzenie. U nas zdecydowanie najlepiej sprawdzają się metalowe sztućce (recenzja widelca i łyżki Skip Hop TUTAJ), plastikowe wydają się być za lekkie. W dodatku zęby widelca kiepsko nabijają pokarm, a u nas widelec jest teraz numerem jeden.

Zdecydowanie polecam zestaw obiadowy Canpol babies „Wesołe zwierzątka”. Za przystępną cenę mamy bardzo dobry jakościowo produkt, w dodatku zapakowany w ładne pudełko. Świetny pomysł na prezent!

Kubek treningowy „Wesołe zwierzątka”

 

Długo szukałam kubka, w którym moglibyśmy zabierać ze sobą wodę na spacery. Ważne było, żeby nie kapał i żeby nie był za duży (torba wózkowa ma swoje limity!). 

Kubek treningowy Canpol adresowany jest do dzieci, które rozpoczynają naukę samodzielnego picia. Ma wyprofilowany kształt oraz specjalne uszy, które są wygodne  do trzymania u młodszych dzieci. W przypadku starszaków bez problemu można je zdjąć i używać kubka jak bidonu

Pojemność kubka to 320ml, kosztuje ok. 12zł. Również dostępny jest w kilku wariantach kolorystycznych, pasujących do zestawu stołowego (TU). Plusem jest szeroka szyjka butelki, dzięki czemu można dokładnie umyć kubek, nawet w zmywarce. Miękki, silikonowy ustnik chroniony jest plastikową osłonką, dzięki czemu zawartość kubka pozostaje tam, gdzie jej miejsce!

Ignaś od razu załapał jak pić z kubka Canpol babies, choć to nasz pierwszy niekapek. Słyszałam, że w kubkach trzeba często wymieniać ustniki, bo z niekapków robią się kapki 🙂 Na szczęście łatwo jest dostać nowe ustniki w cenie ok. 2zł. Nasz lekarz pediatra polecał, żeby uczyć od początku picia w otwartym kubeczku, a na spacery używać  bidonu ze słomką. Ignasiowi jednak ciężko jest nauczyć się samodzielnego picia z otwartego kubeczka, liczę więc, że ten z Canpola będzie dla nas jak znalazł!