BLW: pieczone warzywa

Oczywista oczywistość: zamiast co dzień gotować warzywa, można je czasem upiec.


Konsystencja warzyw jest zupełnie inna w przypadku gotowania i pieczenia. Tu maluch trafi na twardszą warstwę zewnętrzną, a pod nią błogi, rozpływający się w ustach smak… Tak, uwielbiam pieczone warzywa, szczególnie ziemniaki. Igi nie darzy ich aż taką miłością jak ja, ale mam nadzieję, że z czasem się przekona!

Dla Ignasia serwuję różne rodzaje warzyw, tu akurat marchew, burak i ziemniaki. Ale można upiec selera (uwaga, alergen!), pietruszkę, bataty. Na co tylko macie ochotę!
Przed pieczeniem polewam pokrojone warzywa oliwą z oliwek, z czasem można pokusić się o włączenie różnych przypraw.

Na zdjęciu moja misterna konstrukcja, służąca do podgrzewania jedzenia. Do małej miseczki wkładam warzywa i całość wstawiam do miski z wrzątkiem. Po chwili mogę serwować ciepłe danie 🙂