33 TŻ: TULA w pociągu

TULA – moja nowa miłość, bez której nie ruszam się z domu. W naszym życiu jest od kilku dni, a już nie wyobrażamy sobie bez niej świata.
Dzięki niej odważyłam się sama z Ignasiem ruszyć w podróż pociągiem. W drogę ‚tam’ towarzyszyła nam ignasiowa Babcia, w drogę ‚z powrotem’ jechaliśmy już we dwójkę.

Ignasio z Babcią w drodze do Malborka

W Malborku spędziliśmy weekend, który minął nam niezwykle szybko i intensywnie. Odwiedziliśmy rodzinę – w tym ulubionego wujka Konrada, który bardzo stęsknił się za Ignasiakiem.
A moje serce podbił spacer ignasiowego Dziadka z wnuczkiem w Tuli. Boskie, prawda? <3

Ignasio z Dziadkiem i Wujkiem

Malbork <3

Z Wujkiem Konradem zawsze jest świetna zabawa
Wracajmy do Taty!

A na deser ignasiowa rodzinka w komplecie, żeby nie było!