12 TŻ: imieniny Igusia

No i stało się, Iguś złapał przeziębienie.

Iguś ma 12 tygodni.

Tydzień był bardzo deszczowy, a aura panująca na dworze zawitała i u nas w domu. Wszyscy we trójkę pociągaliśmy nosami, Iguś dodatkowo miał kaszel i gorączkę. Spacerowaliśmy jak tylko Iguś poczuł się lepiej, choć pogoda wciąż nie dopisywała.

W łóżeczku Ignasio lubi przyglądać się książeczkom rozwojowym

Wygraliśmy bilety do Centrum Hewelianum, jednak z powodu przeziębienia całej rodzinki przełożymy wyprawę na kiedy indziej. Nie mogę się już doczekać jak będę zabierać Igusia na różne szkolenia, przedstawienia i wystawy. Mam ochotę pokazać mu cały świat i opowiedzieć wszystko co się dzieje wokół. Ale mam jeszcze czas! Teraz delektuję się chwilami, kiedy Iguś wyciąga rączki do zabawek, przygląda się gołębiom na parapecie i już nie zasypia tak szybko w chuście, tylko podziwia świat dookoła swoimi ślicznymi oczkami 🙂

Iguś patrzy się na zabawki…

… i nawet się nimi bawi! 🙂

W niedzielę były imieniny Ignasia. Nie planowaliśmy niczego szczególnego, chcieliśmy spędzić rodzinnie czas w domowych pieleszach. Zawitali jednak do nas przemili goście! Rodzinka z Malborka z małym wujkiem Ignasia, Konradem. Konrad ma 9 lat i doskonale radził sobie z maluchem, trzymał go na rękach i szybko znaleźli wspólny język 🙂

Oprócz tego niezawodna ciocia Maja z wujkiem, którzy w prezencie przynieśli Ignasiowi śliczny zielony komplet. Niedługo zrobimy z Ignasia małą żabkę 🙂

Deszcz nam nie straszny 🙂